sobota, 12 marca 2011

Zakochana .?

...Wtedy zrozumiałam, że jestem zakochana w Justinie Bieberze, a nie w moim dawnym, zwyczajnym Justinie Moris.

Poszliśmy do salonu na 2-metrową kanape, która leży naprzeciwko wielkiej plazmy i zaczeliśmy oglądać komedie romantyczną.
Śmieliśmy się z bohaterów i znowu nieświadomie zaczeliśmy się obściskiwać.

Just brał to na poważnie. Ja z resztą też zaczynałam.
Zadzwonił mi telefon.
Justin .! Mój Justin Moris .!
Co ja miałam mu powiedzieć .?!

[(J)ustin, (O)livia]


O: Hej Just. [Dżast czytaj]
J: Hej skarbie. Co tam .?
O: A... Jest okey... Hi hi.. - tutaj Justin mnie objął w talli i zaczął kołysać, jednocześnie całując w policzek. - A u was .?
J: Bez ciebie .? Okropnie .!
O: Och...
J: To znaczy Jessica znalazła sobie nowego chłopaka.
O: No to jednak jest okey. Prawda .?
J: Tak jakby.
Muszę kończyć. Pa .!
O: Pa.

Justin odłożył mój telefon, i zaczął mnie całować w usta.
W końcu była 23:48 i poszliśmy spać.

NASTĘPNEGO DNIA:

Obudził mnie cudowny zapach jajek i bekonu.
To właśnie było moje śniadanie dostarczone do łóżka .!!
Kochany Just...
Siedział na moim fotelu i czekał aż się obudzę.
Kiedy tylko go zobaczyłam zerwałam się podbiegłam do niego, usiadłam na kolanach i zaczeliśmy ponownie się całować.

Tym razem nie był czuły i delikatny, ale zachłanny.
Zjedliśmy razem bekon z jajkami i zostawił mnie samą abym mogła odbyć poranną ceremonie.

Poszliśmy już do szkoły [zgrozaaa].
Na szczęście mieliśmy prawie taki sam plan lekcji.

Siedzieliśmy razem na:
Biologii, informatyce, Matmie, Religii, Historii i Polskim.
Ja ostatni miałam Angielski, a Just W-F.
On poszedł do sali gimnastycznej, ja byłam osiem klas dalej.
Czułam się jednak jakbym była oddalona od niego o pół kraju.

Wróciliśmy w końcu limuzyną do domu i odrabialiśmy wspólnie lekcje.
Musiał coś załatwić, więc zrezygnowana wróciłam do pokoju i włączyłam Skype.
Napisałam do Justina [Morisa].

O: Przepraszam Just, ale nie możemy już razem chodzić.
J: Czemu .?
O: Związki na odległość nie wytrzymują długo.
J: Przecież to tylko kilka miast .!
O: Wiem, ale tak nie można. A poza tym wyłącz kamerkę, jeżeli masz zamiar nadal całować się z Kate.


Wyłączyłam kompa i zbiegłam na dół do Justina.
Siedział i na mnie czekał.!
Jaki on kochany !
Przytuliłam się do niego i powiedziałam mu, że zerwałam z Justem.

J: Zerwałaś z nim .?
O: Tak. Cały czas jak rozmawialiśmy na Skype miał włączoną kamerke i całował się z taką jedną babą .!
J: Świetnie .! - Tutaj wyskoczył mu banan.
O: Czemu świetnie .?
J: Bo mam ciebie tylko dla siebie .!
Zaczeliśmy się znowu całować.


_______________________________________________
By Natt. :*

2 komentarze:

  1. Świetne ;D Chociaż gdy czytam o tych pocałunkach, to to powoduje u mnie odruch wymiotny xdd

    OdpowiedzUsuń
  2. W przerwach rzygania pisałam to długopisemm. xdd
    Też nie mogłam wytrzymać .!! xD

    OdpowiedzUsuń